Avatar – nowe „wcielenie” kinematografii

Avatar – nowe „wcielenie” kinematografii 4.80/5 (96.00%) 5 votes

Nowe „wcielenie” kinematografii

 

Pod koniec 2009 roku na ekrany kin wszedł „Avatar”, który okazał się być najbardziej dochodowym projektem w historii kina (łączny dochód, jaki przyniósł film szacuje się na ponad dwa miliardy dolarów). Jego reżyser, James Cameron, zdołał w ten sposób pobić rekord, który ustanowił sam, dwanaście lat wcześniej dzięki „Titanicowi”. Próbując dokonać analizy tego, jak „Avatar” mógł osiągnąć taki sukces, nie sposób nie zauważyć, że zawdzięcza go przede wszystkim niezwykle rozbudowanej, trójwymiarowej grafice.

 

avatar_plakat

Trójwymiarowe cudo

 

Do nakręcenia filmu „Avatar” wykorzystano nowoczesne kamery 3D, których zadaniem było oddanie obrazu dokładnie w taki sposób, w jaki ludzkie oko widzi rzeczywistą przestrzeń. Zabieg ten niewątpliwie sprawia, że „przeniesienie się do świata filmu” zdaje się być teraz bardziej realne niż było to możliwe kiedykolwiek wcześniej. Mimo że rzeczywistość przedstawiona w filmie została wykreowany na potrzeby fabuły (niewiele scen przedstawia ludzką rzeczywistość, a nawet one przenoszą nas w zupełnie inne, odległe czasy), oglądający odnosi wrażenie, jakby znajdował się w samym środku przedstawianej historii. Wyobraźnia praktycznie przestaje być potrzebna, bo grafika podaje wszystko na tacy. Czy tak jest lepiej? Z całą pewnością ciekawiej. Im bardziej realny jest obraz, który widzimy, tym realniejsze stają się nasze odczucia względem niego.

 

Komputerowa rasa

 

Przez większość trwania filmu, oglądający znajdują się na fikcyjnej planecie zwanej Pandorą. Jej flora i fauna, a przede wszystkim człekokształtne istoty zamieszkujące ją – są stworzone za pomocą technik komputerowych zwanych motion capture, które polegają na przechwytywaniu ruchów realnych postaci, co sprawia, że mimo iż są one dostosowane do fikcyjnego świata trójwymiarowego, nie różnią się zbytnio od rzeczywistych. W pewnym momencie można wręcz zapomnieć, że przedstawiciele rasy Na’vi, która zamieszkuje Pandorę jest wykreowana. Co więcej, ludzie (tak, można by powiedzieć: Ziemianie!) prędzej utożsamiają się z nimi niż swoją własną rasą, która także jest ukazana w obrazie Camerona, choć zdecydowanie negatywne.

 

Producenci „Avatara” mogą czuć, że spełnili swoją misję, choć z pewnością na tym nie poprzestaną, ponieważ kolejna część hitu jest już zapowiedziana na rok 2014. Ciekawe, czym zostaniemy zaskoczeni tym razem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>